Radosław P Kacperczyk

Radosław P Kacperczyk

CEO i Manager

Zarządzanie firmą nigdy nie było dla mnie oddzielną rolą ani celem samym w sobie. Wynikało raczej z potrzeby samodzielnej realizacji projektów oraz odpowiedzialności za cały proces — od pomysłu, przez decyzje, po efekt końcowy. Własną działalność prowadzę od 2004 roku, łącząc funkcje menedżerskie z pracą projektową i techniczną.

Jako manager odpowiadam za całość funkcjonowania firmy. Obejmuje to planowanie działań, kontakt z klientami, ustalanie zakresu i harmonogramów prac, negocjacje, realizację projektów, produkcję, logistykę oraz nadzór nad finansami i administracją. W praktyce oznacza to zarządzanie procesem od początku do końca, z zachowaniem kontroli nad kluczowymi etapami realizacji.

W zależności od charakteru projektu pracuję zarówno samodzielnie, jak i w niewielkich zespołach. Zdarzało się prowadzenie projektów z udziałem pracowników firmy, a także współpraca z osobami i podmiotami zewnętrznymi — projektantami, wykonawcami czy specjalistami w określonych obszarach. Taki model pracy pozwala na elastyczne dopasowanie zespołu do realnych potrzeb projektu, bez sztucznego rozbudowywania struktur.

W zarządzaniu istotne są dla mnie uczciwość, odpowiedzialność i zaangażowanie. Niezależnie od tego, czy projekt realizowany jest samodzielnie, czy zespołowo, ważna jest jasna komunikacja, określenie zakresu odpowiedzialności oraz wspólne rozumienie celu. Nie interesuje mnie model oparty na ilości zleceń i pośpiechu; ważniejsza jest jakość, terminowość i możliwość realnego panowania nad procesem.

Zarządzanie w moim rozumieniu polega przede wszystkim na podejmowaniu decyzji i braniu za nie odpowiedzialności. Dotyczy to zarówno wyborów technologicznych i inwestycyjnych, jak i organizacji pracy oraz kierunku rozwoju firmy. Przez lata działalności firma ewoluowała, reagując na zmiany rynkowe i dostępne możliwości, przy jednoczesnym zachowaniu spójnych wartości.

Istotnym elementem tej roli jest ciągły rozwój narzędzi i technologii, które pozwalają pracować efektywniej i na wyższym poziomie jakości. Coraz większą wagę przywiązuję również do porządkowania procesów oraz świadomego wyboru projektów i usług, zamiast nieustannego poszerzania zakresu działalności.

Rolę CEO i managera postrzegam jako odpowiedzialność za stabilność i sensowny rozwój firmy. Nie chodzi o skalowanie za wszelką cenę, lecz o tworzenie takiego modelu pracy, który pozwala realizować projekty rzetelnie, w przewidywalnym tempie i z zachowaniem kontroli nad każdym etapem — niezależnie od skali zespołu.

CEO

Decyzje, za które biorę odpowiedzialność

Bycie CEO nie polega dla mnie na zajmowaniu stanowiska, ale na braniu odpowiedzialności za decyzje — także te niewygodne, niepopularne i takie, których skutki widać dopiero po czasie.

To między innymi decyzje dotyczące:

  1. kierunku rozwoju, nawet wtedy, gdy oznacza to rezygnację z pozornie „dobrych” pomysłów,
  2. wyboru projektów, które mają sens długofalowo, a nie tylko krótkoterminowo,
  3. tempa pracy — świadomego spowalniania, gdy chaos zaczyna wygrywać z jakością,
  4. granic: finansowych, organizacyjnych i osobistych,
  5. odpowiedzialności za efekt końcowy, niezależnie od tego, kto był wykonawcą.

W tej roli najważniejsze jest dla mnie jedno: żeby decyzje porządkowały rzeczywistość, a nie tylko ją kontrolowały.

Zasady, którymi się kieruję

W roli CEO nie opieram się na checklistach ani modnych metodologiach. Bardziej na kilku zasadach, które z czasem okazały się trwalsze niż jakikolwiek framework.

  1. Decyzje są ważniejsze niż deklaracje.
  2. Lepiej podjąć nieidealną decyzję niż utknąć w analizie bez końca.
  3. Prostota wygrywa z nadmiarem.
  4. Jeśli coś da się uprościć — prawdopodobnie powinno być uproszczone.
  5. Nie wszystko, co się opłaca, ma sens.
  6. Krótkoterminowy zysk rzadko bywa dobrym doradcą strategicznym.
  7. Tempo ma znaczenie.
  8. Przyspieszanie jest łatwe.
  9. Umiejętność zwalniania — znacznie trudniejsza i cenniejsza.
  10. Odpowiedzialność nie kończy się na decyzji.
    Zaczyna się w momencie, gdy pojawiają się jej konsekwencje.

Te zasady nie gwarantują bezbłędnych decyzji, ale pomagają zachować spójność — nawet wtedy, gdy sytuacja się komplikuje.

Kontekst, w którym ta rola działa

Rola CEO ma dla mnie sens przede wszystkim tam, gdzie potrzebne jest łączenie myślenia strategicznego z codzienną praktyką. W miejscach, w których decyzje nie są abstrakcyjne, a ich skutki dotykają realnych ludzi, procesów i czasu.

To kontekst:

  1. małych i średnich organizacji, które nie mogą pozwolić sobie na chaos,
  2. projektów długofalowych, wymagających konsekwencji, a nie jednorazowych zrywów,
  3. sytuacji, w których trzeba godzić wizję z operacyjną rzeczywistością,
  4. momentów niejednoznacznych, gdzie nie ma „dobrych” wyborów — są tylko odpowiedzialne.

W tym ujęciu CEO nie jest funkcją nadrzędną wobec innych ról. Jest punktem odpowiedzialności, który spina decyzje, procesy i kierunek w jedną całość.

MANAGER

Rola managera

to dla mnie codzienna praca z rzeczywistością — taką, jaka jest, a nie taką, jaką chcielibyśmy ją widzieć w planach i prezentacjach. To poziom, na którym decyzje przestają być abstrakcyjne i zaczynają mieć bardzo konkretny wpływ na ludzi, procesy i tempo pracy.

W tej roli skupiam się na tym, żeby rzeczy działy się w sposób możliwie uporządkowany, nawet wtedy, gdy warunki są zmienne, a priorytety się przesuwają. Manager nie jest tu przedłużeniem strategii, ale jej tłumaczem na codzienną praktykę.

Na czym polega dla mnie zarządzanie

Zarządzanie rozumiem przede wszystkim jako porządkowanie rzeczywistości — nie kontrolę ludzi. To praca na styku decyzji, procesów i codziennej praktyki.

W tej roli skupiam się na:
  1. upraszczaniu złożonych sytuacji do czytelnych priorytetów,
  2. zdejmowaniu niepotrzebnego napięcia z zespołów i projektów
  3. dbaniu o rytm pracy, który pozwala dowozić, a nie tylko „być zajętym”,
  4. tłumaczeniu strategii na konkretne działania,
  5. reagowaniu na problemy zanim urosną do rangi kryzysu.

Dobre zarządzanie nie polega na byciu wszędzie. Polega na tym, żeby we właściwym momencie być tam, gdzie to naprawdę potrzebne.

Kontekst, w którym ta rola działa

Rola managera ma dla mnie sens tam, gdzie codzienna praca wymaga uważności, konsekwencji i szybkiego reagowania. W miejscach, w których liczy się nie tylko kierunek, ale przede wszystkim rytm działania.

To kontekst:
  1. zespołów i projektów operujących w zmiennych warunkach,
  2. środowisk, w których decyzje trzeba przekładać na działanie tu i teraz,
  3. sytuacji wymagających równowagi między elastycznością a dyscypliną,
  4. procesów, które trzeba stale korygować, a nie jednorazowo „ustawić”.

W tym ujęciu manager nie jest nadzorcą ani pośrednikiem.
Jest stabilnym punktem odniesienia, który pomaga zespołowi utrzymać kierunek — nawet wtedy, gdy warunki się zmieniają.

W liczbach

lat na rynku
+ 0
zrealizowanych projektów
+ 0
różnych segmentów rynku
+ 0
różnych projektów drukowanych
+ 0