O sobie samym
Nie lubię opowiadać o sobie wprost ani stawiać się w centrum uwagi. Zdecydowanie lepiej czuję się w pracy — projektując, tworząc, ucząc i realizując konkretne rzeczy od początku do końca. To, kim jestem zawodowo, wynika raczej z tego, co robię na co dzień, niż z przyjętych ról czy nazw stanowisk.
Od wielu lat działam na styku technologii, projektowania i edukacji. Pracuję zarówno koncepcyjnie, jak i bardzo praktycznie — od pomysłu, przez projekt, aż po wykonanie i wdrożenie. Prowadzę własną firmę, projektuję materiały i rozwiązania wizualne, uczę studentów oraz tworzę materiały dydaktyczne i publikacje o charakterze edukacyjnym.
Jako wykładowca koncentruję się na pracy praktycznej i przekazywaniu wiedzy, która ma realne zastosowanie poza salą zajęciową. Zależy mi na tym, aby studenci rozumieli procesy i potrafili samodzielnie myśleć, a nie jedynie odtwarzać teorię. Równolegle, jako autor, porządkuję wiedzę w formie podręczników i materiałów edukacyjnych, traktując pisanie jako narzędzie wyjaśniania i systematyzowania doświadczenia.
Projektowanie jest dla mnie procesem łączenia funkcji, estetyki i technologii wykonania. Nie interesuje mnie forma oderwana od praktyki — projekt powinien być możliwy do wykonania i mieć sens użytkowy. Często odpowiadam nie tylko za sam projekt, ale również za jego przygotowanie technologiczne i realizację, co pozwala zachować spójność na każdym etapie pracy.
Rolę managera i osoby prowadzącej firmę postrzegam przede wszystkim jako odpowiedzialność za całość procesu i podejmowane decyzje. Pracuję zarówno samodzielnie, jak i w niewielkich zespołach projektowych, także we współpracy z podmiotami zewnętrznymi. Ważne są dla mnie uczciwe zasady współpracy, jasna komunikacja i realna kontrola nad przebiegiem działań.
Niezależnie od obszaru, w którym aktualnie pracuję, najważniejsze pozostają dla mnie uczciwość, odpowiedzialność i jakość. Staram się działać spokojnie, rzetelnie i bez skrótów — tak, aby efekty miały sens nie tylko dziś, ale również w dłuższej perspektywie.
Nie gonię za ilością ani modami. Wolę robić mniej, ale dobrze. Jeśli coś realizuję, to po to, aby miało wartość, było użyteczne i oparte na rzeczywistym doświadczeniu, a nie na deklaracjach.